poniedziałek, 31 grudnia 2012

Podsumowanie roku 2012 i Sylwester...

Jak ten czas szybko upłynął!
Nim się obejrzałam kolejny rok dobiegł końca. W sumie sporo się podczas niego działo.
Jestem bardzo zadowolona z Flopy. Na przekór, drażnących mnie stereotypom, mój jamnikowiec to bardzo pojętny i aktywny psiak! Powiem więcej, to najczęściej ona - a nie ja, zachęca do wspólnej zabawy oraz  ćwiczeń.
Aż wstyd to powiedzieć, ale w tym wypadku ja wychodzę na leniucha. >.<
Tak więc jak na upartego jamnika i pochłoniętą do reszty rysowaniem nastolatkę osiągnęłyśmy dużo. ;)
Z nadejściem Nowego Roku rodzą się nowe nadzieję. Tak, czuję, że nadzchodzący rok również zaowocuje nowymi, ciekawymi zdarzeniami. Bo przecież - przeprowadzka tuż, tuż.

Tylko takiej budy potrzebuję...

Drugą istotną rzeczą jaką chciałabym poruszyć jest jakże huczny Sylwester.
Stety -niestety... Być może dla nas ludzi jest to jakże wyczekiwane wydarzenie lecz dla naszych czworonożnych przyjaciół - ani trochę.
Wystarczy, że spojrzę wtedy na Flopkę, te wlepione we mnie, wystraszone oczyska. W tym czasie nie odstępuje mnie na krok, szuka byle okazji by wskoczyć na kolana lub ,,na apka", by przytulić się do mnie. To bardzo chwyta za serce. Gdy dochodzi do najgłośniejszych i najlicznejszych wystrzałów jej zdenerwowanie sięga zenitu. Dlatego tak ważne jest, aby pozostać przy psie i zachować spokój. Warto również wybrać się na długi wieczorny spacer przed rozpoczęciem ludzkiej zabawy.
Sama nie przepadam za fajerwerkami. Może pooglądam sobie chwile te kolorowe race wirujące nad blokowymi dachami, lecz później zaczynam mieć zwyczajnie dość. Ten uporczywy huk i hałas nie ustaje po godzinie. Mało tego! Niektórzy ,,mądrzy" chcąc pokazać, że są fajni strzelają nawet dobry tydzień przed Nowym Rokiem oraz równie długo po nim. Nie wspominając już o wielkim śmietniku, który na drugi dzień nie sposób nie zauważyć.
Mimo wszystko życzę Wam, drodzy Czytelnicy udanego Sylwestra i równie dobrze przeżytego Nowego Roku. A Waszym czworonożnym pociechom - dużo spokoju, aby przetrwały tą katorgę.
A na zakończenie Flopi chciałaby się Wam pochwalić, jej biegłością w Scrabble:

Scrabblowy Jamnik :)

Pozdrawiamy!

9 komentarzy:

  1. M nadzieję, że rok 2013 będzie lepszy niż ten ;)
    Ja mam gorzej bo jadę do koleżanki na sylwestra ale Rufi będzie z mamą w domu i wiem, że mama się nim dobrze zajmie ;)
    Pozdrawiamy !
    Z&R

    P.S - Ostatnie zdjęcie jest zabójcze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam podobnie z Sonią. Skwarek dobrze znosi takie rzeczy.
    Jakoś musimy razem przetrwać tę noc.
    Szczęśliwego nowego dla ciebie i Flopki! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne, pomysłowo-scrablowo zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Luna na szczęście tylko trochę się niepokoi, dzisiaj strzelali gdy byłyśmy na spacerze i tylko na początku oglądała się podczas wystrzałów. Jednak za rok i tak chciałabym zainwestować w kojące feromony DAP, bo teraz to już odrobinkę za późno ;)
    Oby Flopinka też to dobrze zniosła! Ostatnie zdjęcie rozbrajające... ;)
    A Tobie życzę oczywiście szalonej imprezy i szczęśliwego Nowego Roku! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Majlo to się boi fajerwerk,burzy...,a jak są w lasach polowania to huhuhu dużo hałasu,ale przez strzał tylko przez psa :P Życzymy szczęśliwego nowego roku 2013 i samych sukcesów. Scrabblowy jamnik wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia!!!
    Mój Beny nie boi się huku, smacznie przespał całego sylwestra =)
    Życzymy was wszystkiego co najlepsze w 2013!!!

    Pozdrawiam Natalka i Beny

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna ta ostatnia fotka =)
    Mój Leon jakoś przeżył Sylwestra w spokoju. Był to jego pierwszy Sylwester w życiu i powiem szczerze, że byłam bardzo dumna z zachowania mojego psiaka ;)
    Szczęśliwego 2013!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. ale ma swój poduszkowy schowek....

    pozdrawiam i zapraszam

    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze! :)