środa, 26 września 2012

Ah, te jesienne wspomnienia na liściach odbite...

Czas leci dzień za dniem... Zaczęła się przez wszystkich długo oczekiwana szkoła.. Tiaa to był sarkazm. Przez to czas jaki zwykle poświęcałam sobie i mojej kochanej Flopce poszedł na naukę.
Jesień zawitała w nasze progi i muszę przyznać, że to akurat ona byłaby moją ulubioną porą roku gdyby nie fakt, że to właśnie wtedy jesteśmy zmuszani co ranek chodzić do szkoły.
Zdjęcia, które za chwilę zobaczycie były robione rok temu. Wynika to z faktu, iż na razie nie dysponuję zdjęciami, które robiłyśmy teraz, na początku września, a po za tym tak się złożyło, że dorwało mnie jakieś wstrętne choróbsko i nie mam sposobności by te zdjęcia odebrać (gdyż robiła je przyjaciółka). W takich sytuacjach nadarza się okazja by wykorzystać zaległe fotografie i tym samym powoli wprowadzić Was w jesienne scenerie. ;)








~*~
 
No cóż... Jak narazie to na tyle. Trzymajta się i uważajcie żeby i Was coś nie chwyciło, bo jak się dowiedziałam, nie tylko mnie choroba złapała. ;) Tym co są zdrowi życzę tego by nie popadli za bardzo w jesienną melancholię, a tym co chorzy - jak wiadomo - powrotu do zdrowia! 
Zdjątka roboty - Estera&Luna, serdeczne dzięki. ;)
Pozdrawiam Ekoni 

1 komentarz:

  1. Cóż, czas chorobowy ;) Również życzę powrotu do zdrowia, mi na szczęście już powoli przechodzi, wstrętny wirus XD Ale Luniak się trochę wynudził, bo przez moją chorobę nie miałam siły nic z nią robić ;) Jednak jak tylko poczuje się lepiej, weźmiemy się do roboty :) Jesień rzeczywiście byłaby świetną porą roku, tylko szkoła wszystko psuje :P Pozostaje czekać do ferii, kiedy znowu będzie można spokojnie poćwiczyć z psem, nie martwiąc się, że zadanie domowe będzie się kończyć w nocy ;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za komentarze! :)